Dzisiejszy dzień był dla nas wyjątkową podróżą przez sztukę, historię, wspomnienia i ludzką życzliwość.
Mieliśmy zaszczyt odwiedzić Panią Annę Pilecką – babcię naszego ucznia Leona z klasy IV, która otworzyła przed nami nie tylko drzwi swojego domu, ale przede wszystkim swoje serce.
Już od progu zostaliśmy przyjęci niezwykle ciepło i serdecznie. Przy słodkim poczęstunku mogliśmy wysłuchać fascynujących opowieści o życiu, rodzinie i pasjach naszej gospodyni.
Pani Anna zachwyciła nas swoją wszechstronnością i talentem. Podziwialiśmy jej obrazy, ręcznie wykonywane świece, robótki szydełkowe i na drutach, własnoręcznie szyte firany, dekoracje ślubne i komunijne, kompozycje florystyczne, malowidła ścienne oraz wiele innych prac powstałych z pasji, cierpliwości i miłości do piękna.
Szczególne wzruszenie wywołały kolorowe obrusy i narzuty wykonane przez mamę Pani Anny w latach 1941–1942. Te niezwykłe tkaniny, pamiętające czasy II wojny światowej, stały się dla nas żywą lekcją historii i świadectwem siły ludzi, którzy mimo trudnych czasów potrafili tworzyć rzeczy piękne i trwałe.
Z wielkim zainteresowaniem oglądaliśmy także świadectwo szkolne Pani Anny z Wilna oraz rodzinne dokumenty i pamiątki, które z ogromnym szacunkiem przechowywane są przez pokolenia. Była to niezwykła lekcja pamięci i refleksji nad historią rodziny.
Z podziwem słuchaliśmy również o licznych talentach naszej gospodyni – Pani Anna zna pięć języków obcych, zajmuje się florystyką i nieustannie rozwija swoje pasje, udowadniając, że ciekawość świata i twórczość nie mają wieku.
Dzieci oraz opiekunowie byli zachwyceni. To było spotkanie pełne ciepła, mądrości, inspiracji i wzruszeń – prawdziwa lekcja życia.
Na zakończenie każdy uczestnik otrzymał wyjątkowy prezent – piękną, własnoręcznie wykonaną przez Panią Annę świecę.
Po spotkaniu udaliśmy się do pizzerii Torrevieja, gdzie wspólnie zjedliśmy posiłek, odpoczęliśmy, rozmawialiśmy i spędziliśmy miło czas przy grze w bilard.
Serdecznie dziękujemy Pani Annie za gościnność, otwarte serce i możliwość uczestniczenia w tej niezwykłej lekcji życia.
Już dziś wiemy, że nie było to nasze ostatnie spotkanie. Pani Anna zaprosiła nas ponownie, między innymi do swojego pięknego ogrodu. Z radością skorzystamy z tego zaproszenia, bo są spotkania i ludzie, do których chce się wracać.